Obuwie damskie przez Internet

W czym mają przewagę sklepy internetowe sprzedające obuwie damskie, nad tradycyjnymi sklepami? Przede wszystkim w tym, że mogą mieć o wiele szerszy wybór produktów niż tradycyjny sklep, który jest ograniczony swoją powierzchnią. Ponadto osoby kompletnie nie mające czasu na szukaniu dla siebie butów w różnych sklepach, a także galeriach handlowych, siadają przed komputerem w wolnej chwili w pracy, po pracy, w nosy, czy w święto i dokonuje planowanego zakupu.

Kobiety, które oczywiście chcą wyglądać najpiękniej, mogą spędzić nieco więcej czasu na przeglądaniu obuwia znajdującego się w sprzedaży internetowej. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest wędrowanie po zakładkach, wskazujących na obuwie, którym dana klientka jest rzeczywiście zainteresowana. Dzięki temu nie musi przeglądać całej oferty, a bezpośrednio powędrować do wyselekcjonowanej grupy produktów. Przykładowo, jeśli interesują ją wyłącznie baleriny typu open toe, czyli z odkrytymi palcami, to nie musi przeglądać kilku tysięcy dostępnych butów, a tylko kilkanaście lub kilkadziesiąt, które zostały wyświetlone w danym dziale.
Nie ulega z pewnością żadnym wątpliwościom to, że każda kobieta chce mieć pewność, że dobrze wydała swoje pieniądze. Dlatego warto zwrócić uwagę w regulaminie lub w FAQ sklepu internetowego sprzedającego obuwie damskie, czy istnieje możliwość bezpłatnej wymiany towaru lub jego zwrotu. Może okazać się tak, iż buty wpadły w oko klientce, jednak nie czuje by były one zbyt wygodne. Mogą okazać się nieco za luźne lub przyciasne. Na szczęście każdy profesjonalny sklep obuwniczy działający za pośrednictwem Internetu jest przygotowany na tego typu przygody.
Kolejną zaletą jaką niesie ze sobą korzystanie ze sklepu internetowego z butami, są promocje za lojalne zakupy. Sklep internetowy często oferuje możliwość zbierania punktów, albo też opcję ciekawych zniżek przy zakupie kilku par butów, może to być także darmowa przesyłka w zamian za wydanie w sklepie określonej kwoty, na przykład 200 złotych.

Gdzie kupić tanie buty?

Przechodząc różnymi uliczkami w swoim mieście lub pobliskiej aglomeracji, można oglądać wystawy sklepów obuwniczych. Raz widzimy obuwie, które kosztuje nie mniej niż 200 złotych, a za chwilę przy kolejnej wystawie, są prezentowane buty za około 30 złotych. Rzeczywiście jest tak, że tanie buty to pojęcie względne. Faktycznie te drugie cenowo są ewidentnie o wiele tańsze od tych pierwszych. Jednak zazwyczaj te pierwsze są znanego i sprawdzonego producenta. Natomiast co do butów w tańszym sklepie, nie możemy mieć kompletnie żadnej gwarancji, przez kogo one tak naprawdę zostały wykonane.

Spójrzmy na to od strony typowo ekonomicznej przy pierwszym płaceniu przy kasie. Rzeczywiście tanie buty będą te, za które zapłacimy najmniej. Jest to niepodważalna prawda, ponieważ liczby nie kłamią. Przejdźmy jednak do naszego doświadczenia. Ile wytrzymają na naszych nogach buty, które są wykonane przez znanego producenta, a jak długo wytrzymają na naszych nogach producenta, a raczej buty wytworzone po prostu w Chinach najtańszym kosztem? Tutaj prawdopodobieństwo, że będą to buty droższe, niemalże razi po oczach. Czyli okazuje się, że drogie buty, to tak naprawdę tanie buty? Jest to dość zawiłe, ale faktycznie tak może być. W końcu jeśli wystarczą nam na dłużej i nam się nie psują, to nie musimy inwestować w kolejną parę.
Takie kalkulacje warto przeprowadzać na własną rękę. Ponieważ każdy musi ocenić jaka ekonomia podczas zakupów jest najbardziej opłacalna. Podczas płacenia przy kasie, czy po prostu żywotność butów.
Innym sposobem i chyba jednym z lepszych w obecnych czasach, na znalezienie taniego obuwia jest przejrzenie sklepów internetowych. W wyszukiwarkę możemy wpisać dosłownie wszystko co nam się podoba. Czy to mają być czerwone kalosze w żółte kwiatki, czy może sandałki, albo eleganckie czółenka. Możemy wpisać naszego ulubionego producenta, a następnie wyszukać sklep, w którym kupimy dane buty najtaniej. Czyż nie brzmi rewelacyjnie? Dzięki temu cały czas mamy wybór swojego wymarzonego modelu butów i to jeszcze w atrakcyjnej cenie.

Jakie buty damskie są modne?

damskie buty

Żeby określić jakie buty damskie są modne, trzeba najpierw dowiedzieć się na jaką porę roku je potrzebujemy, a następnie na jaką okazję. Wiadomo jest, że nie wybierzemy się w kozakach na wesele, a na kulig nie udamy się w sandałkach.

Możemy zacząć rozwiązania nad modą obuwniczą od początku roku, czyli od zimy. Tutaj przede wszystkim kłaniają się kozaki pod kolano, a także botki za kostkę. Dla kobiet ceniących sobie wygodę – wersja z płaską podeszwą. Natomiast dla kobiet ceniących sobie modę – koniecznie na obcasie. W ty roku modny był średniej wielkości słupek. Czubki kozaków i botek, koniecznie musiały być zaokrąglone. Ważny był także kolor tych butów. Bardzo popularny był butelkowy odcień zieleni, granatowy, ale również wrócono do klasycznej czerni. Najczęściej na nogach pań można było właśnie zauważyć botki za kostkę.
Wraz z przyjściem pierwszych wiosennych dni, które jak wiadomo są jeszcze przemieszane z opadami deszczu, nawet opadami deszczu ze śniegiem, powoli zmieniamy buty damskie zimowe na wiosenne. Ale z zaznaczeniem, na wczesną wiosnę. Kobiety coraz chętniej ubierają półbuty, także z zaokrąglonymi czubkami, w kolorach ziemi, odcieniach czerni, grafitu i niebieskiego. Ale drugą skrajnością spokojnych półbutów są kolorowe kalosze, które są chętnie zakładane gdy tylko pogoda nie dopisuje.
Im robi się cieplej, tym znowu na kobiecą nogę zakładane jest lżejsze obuwie. Do łask ponownie wracają baleriny i różnego rodzaju sandałki z paseczkiem na kostce. Tutaj również istnieje o wiele większe szaleństwo jeśli chodzi o wybór obuwia. Byty damskie mogą być na płaskiej podeszwie, ale kobiety wybierające strój wyjściowy decydują się na szpilki i to z bardzo wysokim obcasem, często zresztą na platformie. Pokazują one prawdziwą kobiecość i z pewnością nieziemsko wydłużają nogi. W ciągu lata wszystko jest dozwolone. Klapki, japonki, sandałki, a nawet jeśli jest chłodniejszy wieczór – botki. Jest to czas na totalny luz w modzie. Warto skomponować jedynie buty do ubioru. Choć niektóre kobiety komponują ubiór do butów. Jesień to powrót do półbutów, a nawet botek za kostek. Podróżniczki chętniej jednak w tym czasie wybierają buty trekkingowe.

Szorty? Pareo? W czym na plażę?

szorty pareo

Upalne lato i prażące od rana do wieczora słońce skłania nas do zrzucania kolejnych warstw ubrań i ubierania się tak skąpo, jak to tylko możliwe. O ile w mieście nie zawsze wypada założyć szorty czy odkrywającą opalone nogi minispódniczkę, o tyle na plaży panują zupełnie inne reguły i inny, plażowy dress code.
Oto kilka najważniejszych, niezbędnych w nadmorskich kurortach elementów garderoby:
• kostium kąpielowy – jak na plażę, to oczywiście dwuczęściowy! Nie ma znaczenia, jaki model – czy klasyczny, czy bikini, czy dół będzie miał krój spodenek, fig, stringów czy spódniczki. Najważniejsze, by kostium odsłaniał jak najwięcej ciała, które będziemy wystawiać na słońce. No i musi być kolorowy, w radosnych, letnich barwach i wzorach (kwiaty, palmy, figury geometryczne czy panterka to najpopularniejsze wzory tego lata).
• pareo czy też chustka plażowa – ten dodatek wybierają najczęściej panie, które lubią długie spacery po plaży i chcą ukryć niedoskonałości swojej sylwetki pod zwiewną, delikatną tkaniną. Pareo nie tylko zasłania biodra i uda, ale przede wszystkim zdobi – przepiękne, kwiatowe wzory, hafty, cekiny – wszystko to przyciąga wzrok plażowiczów i dodaje uroku każdej kobiecie!
• szorty – najlepsze na plażę, jeśli rezygnujemy z zakładania kostiumu. W nadmorskich kurortach największą popularnością cieszą się szorty w hawajskie wzory (palmy, kwiaty) – także w wersji dla panów – jak również nieśmiertelne i zawsze modne białe spodenki, idealnie podkreślające piękną, wakacyjną opaleniznę.
• nakrycie głowy – dla panów oczywiście nieśmiertelne czapki z daszkiem, a dla pań – w tym sezonie najmodniejsze są obszerne kapelusze, słomiane lub z tkaniny, ale koniecznie z dużym rondem! Dokładnie takie, w jakich przez wiele lat uśmiechała się do nas z ekranu pani Hanna Bielicka.
• japonki i klapki – co prawda na plaży rzadko chodzi się w butach, ale jeśli chcemy skorzystać z letnich aktywności i np. wybrać się w rejs statkiem po morzu – posiadanie obuwia będzie wskazane. Buty na upalne dni muszą być przede wszystkim wygodne i przewiewne, dlatego panie mogą zrezygnować z ulubionych szpilek, panowie zaś – adidasy zastąpić sandałami.

Second hand – tanio, ale z klasą

second hand

Ciuchland, lumpeks, szmateks – sklep z używaną odzieżą ma wiele określeń i większość z nich nie kojarzy się pozytywnie. Bo do niedawna kupowanie w tego typu sklepach było powodem do wstydu, ubierali się w nich tylko najbiedniejsi. Dziś na sklepy z odzieżą z drugiej ręki mówi się z angielska „secondhand”, a ubieranie się tam zaczęło być modne!
Dzisiejsze secondhandy nie przypominają w niczym tych, które pamiętamy z lat 90-tych – niewielkie, osiedlowe sklepiki z koszami pełnymi wymieszanych ubrań, które ważyło się i brało do domu w dużych ilościach. Rzadko zdarzało się, że można było w tych koszach znaleźć coś wartościowego, przeważnie były to stare, niemodne już ubrania, w których wstyd było się pokazać. Od paru lat jednak właściciele tego typu sklepów postanowili zmienić taktykę. Ubrania już nie leżą wygniecione w koszach, a wiszą na wieszakach – osobno damskie, osobno męskie, osobno bluzki, spodnie, kurtki, sukienki – każda rzecz na swoim wieszaku. W większości przypadków – każda z ceną, dzięki czemu nie trzeba już ich ważyć przy kasie, bo z góry wiadomo, ile kosztują. No i najważniejsze – w sklepach z używaną odzieżą są dziś przymierzalnie, jak w każdym innym odzieżowym sklepie.
Dlaczego kupowanie w secondhandach stało się modne? Bo można w nich znaleźć prawdziwe perełki. To już nie te same, niemodne i przestarzałe ubrania, ale ciuchy dobrej jakości, często z kolekcji znanych butików czy nawet projektantów. Jeśli ma się szczęście i trafi do „szmateksu” w dzień dostawy, można kupić jedwabną bluzkę z H&M za 5 zł, czy żakiet od Marksa i Spencera za 20 zł. Niektóre z tych rzeczy są nieużywane, bo mają jeszcze fabryczne metki.
Popularność sklepów z używaną odzieżą jest tak duża, że w Internecie powstają ciągle nowe fora, grupy i blogi, na których „ciuchlandomaniacy” wymieniają się uwagami, na temat konkretnych sklepów i chwalą tym, co udało im się tam kupić za grosze.