Nawiążemy współpracę…

Obecnie na rynku pojawia się coraz więcej produktów z kultową już niemal etykietą „Made in China”. Czy rzeczywiście świat uzależniony jest już od produkcji właśnie w tej części Azji? Czy rzeczywiście konsumentom odpowiada niska jakość i przystępna cena?
Okazuje się, że tak. Nie tylko tania siła robocza, ale przede wszystkim odpowiednie technologie powodują, że wielu producentów właśnie tam szuka możliwości rozwoju. Jest i druga strona – sami chińscy przemysłowcy, którzy to w Europie, Stanach Zjednoczonych czy też bogatej Japonii szukają kontrahentów. Pojawiające się ogłoszenia różnych fabryk nakłaniają do zainwestowania właśnie w nie i zlecenie im wyprodukowania określonych dóbr. W przypadku producentów odzieży to idealne niemal rozwiązanie, gdyż oszczędzają na budowie własnych fabryk i zatrudnianiu wykwalifikowanych pracowników. Korzystają z takiej możliwości również mało znani projektanci, którzy w ten sposób – niskimi kosztami własnymi – mogą zaistnieć w branży. Wydaje się, że obecnie to właśnie Chiny wyrastają na potęgę, które już wkrótce mało kto będzie mógł się przeciwstawić.

Jak ożywić „małą czarną”

czarna sukienka „Mała czarna”, czyli prosta, czarna sukienka do kolan, to pewnego rodzaju modowy fenomen – nie dość, że nie wyszła z mody właściwie od kiedy się w niej pojawiła, czyli od początku XX wieku, to jeszcze pasuje właściwie na wszystkie okazje, na które musimy ubrać się elegancko i z klasą.
Dlatego właśnie większość kobiet ma w swojej szafie nie jedną, ale kilka podobnych sukienek, które, w zależności od okazji, możemy nosić na różne sposoby, ożywiając ją rozmaitymi dodatkami. Najważniejsze z nich to:
      buty – do eleganckiej sukienki pasują oczywiście tylko eleganckie buty na obcasie, ale czy koniecznie muszą być czarne? W czarnej sukience i czarnych szpilkach wyglądać będziemy nieco przygnębiająco, dlatego lepiej wybrać buty w innym kolorze – do „małej czarnej” pasuje każdy kolor butów, więc wystarczy wybrać taki, który akurat lubisz!
      torebka – na wielkie wyjście powinna być oczywiście mała, zgrabna torebka koktajlowa, ale tu także możesz eksperymentować z kolorami. Jedni mówią, że powinna być w tym samym kolorze, co buty, inni, że nie musi, ale jedno jest pewne – jedynym kolorem, którego zdecydowanie powinnaś unikać, jest czerń.
      biżuteria – „małą czarną” najlepiej jest ożywić kolorową biżuterią. Jeśli twoja sukienka jest skromna, możesz śmiało założyć do niej duży naszyjnik, kolię, korale, które przyciągną wzrok i będą widoczne z daleka. Poza naszyjnikiem, możesz zaryzykować z bransoletkami i kolczykami w różnych kolorach i wzorach.
      pozostałe dodatki – w zależności od okazji, do „małej czarnej” możesz założyć pasek w żywym kolorze (choć raczej nie na wielkie wyjście), szal czy chustę na ramiona (zakłada się je głównie na bale), albo żakiet (wtedy, gdy musisz wyglądać elegancko, ale skromnie). Tu także wskazana pełna dowolność, jeśli chodzi o kolory, wzory, fasony.
      Ozdabiając naszą „małą czarną” rozmaitymi dodatkami musimy pamiętać o jednej podstawowej zasadzie – żeby nie przesadzić. Jeśli zakładamy żakiet, to już nie szal i naszyjnik, jeśli decydujemy się na ogromne kolczyki, zrezygnujmy z dużych bransoletek itd. W końcu to, co liczy się najbardziej, gdy zakładamy „małą czarną” to szyk i elegancja.

W marynarskim stylu – wraca moda na paski!

Ubrania w poziome paski, przypominające nieco strój marynarza, nosiliśmy ostatnio w połowie lat 90-tych. Przez ostatnią dekadę paseczki były zdecydowanie passe¸ by tego lata powrócić znowu do łask w każdej formie!
      Charakterystyczne kolory dla stylu marynarskiego to biel, czerń, czerwień i granat, przy czym na ogół kolorem bazowym dla ubrań w paseczki jest biel (nie zdarzają się połączenia czerwieni z granatem bądź czernią, zawsze z bielą).
      W sklepach zdecydowanie królują bluzki w stylu marynarskim (najczęściej w czarne lub granatowe cienkie paseczki). Krój bluzek jest różny – od tradycyjnych koszul, przez polówki, po t-shirty i topy. Niektóre mają ozdobne karczki, inne kokardki, a jeszcze inne – ozdobione bywają kwiatami, doczepianymi na piersi. Nowością w tym sezonie są lekko bufiaste rękawki do łokcia, które zwykłemu t-shirtowi nadają romantycznego, kobiecego wyglądu. Różnorodność fasonów sprawia, że „po marynarsku” możemy ubrać się zarówno do pracy, jak i na randkę, czy niedzielny piknik z przyjaciółmi.
      Ale styl marynarski to nie tylko bluzki – to także sukienki, żakiety, torebki, chustki i szale, kostiumy kąpielowe, a nawet… buty – wszystko oczywiście w nieśmiertelne paseczki, które w tym sezonie są tak popularne, że pojawiają się nawet na bankietach i wieczornych przyjęciach.
      A z czym nosić bluzki czy sukienki w marynarskim stylu? Przede wszystkim – z bielą. Białe spodnie, minispódniczka, czy biały żakiet stanowią idealne uzupełnienie dla bluzeczki w paski. Ale jeśli źle czujemy się w białych ubraniach, paski wyglądają równie dobrze z granatem, czernią, czerwienią.
      Zanim zdecydujemy się zrobić rewolucję w naszej szafie i zamienić ją w szafę marynarza, pamiętajmy jednak o jednej bardzo ważnej rzeczy – marynarskie paski nie są dla każdego. Ci, którzy mają problemy z nadwagą, powinni unikać ubrań z poziomymi wzorami, bo bluzki czy sukienki z takim wzorem pogrubiają optycznie sylwetkę.

Trampki nie tylko dla licealistów

trampki

Kto z nas nie nosił w szkole trampek? Nawet pokolenie dzisiejszych czterdziesto- i pięćdziesięciolatków pamięta swoje trampki, które zakładało na ćwiczenia z wychowania fizycznego w szkole. Przez lata właśnie z w-f-em i ze sportem kojarzony był ten rodzaj obuwia, ale w ostatnim czasie trampki „wychodzą na salony”!

      Dziś w trampkach chodzą nie tylko licealiści, ale wszyscy – od dzieci po starszych panów, którzy sportowe buty, wiązane za kostką noszą podczas spacerów po parku. Oczywiście są to zupełnie inne modele. Młodzi ludzie wybierają na ogół fantazyjne, kolorowe, wzorzyste trampki, a producenci tego typu butów prześcigają się w pomysłach na nowe wzory. Możemy więc kupić trampki, które kończą się za kostką, albo takie, które sięgają do kolan. Możemy wybrać jednolity kolor (nie tylko, jak to bywało dawniej, czarny, ale także czerwony, szary, niebieski, zielony itd.), a możemy zdecydować się na coś bardziej ekstrawaganckiego i kupić trampki z kolorowymi wzorami. Popularne są motywy kwiatowe, wzory graficzne oraz trampki inspirowane tatuażami i graffiti.
      Starsi klienci stawiają na tradycję, choć i wśród czarnych trampek możemy wybrać takie, które cechuje pewna doza ekstrawagancji – na przykład mają wywijaną górę, która przypomina kołnierzyk.
      Dla tych, którzy lubią eksperymenty i nie boją się odważnych rozwiązań, producenci sportowych butów przygotowali kilka nietypowych modeli, zwłaszcza dla kobiet. Panie mogą zdecydować się bowiem na trampki na koturnie, ozdobione kokardką, w których dobrze wygląda się zarówno w spodniach, jak i w spódnicy, a także trampki na obcasie! Prawdziwą awangardą są natomiast trampkospodnie, które łączą w sobie dolą część garderoby z butami i zachwycają miłośników awangardy w modzie nieprawdopodobnie długimi wiązaniami, ciągnącymi się od stóp do bioder.
      A do czego nosi się trampki? Dziś właściwie do wszystkiego. Możemy założyć je do spodni, szortów, spódnic, a nawet do garnituru, o czym przekonują nas celebry ci, którzy – tak jak Kuba Wojewódzki – łączą sportowy styl z elegancją.

Dżinsowa kurtka wraca

Dżins jest nieustannie w modzie od kiedy tylko pojawił się w sklepach – zarówno kobiety, jak i mężczyźni chętnie noszą dżinsowe spodnie, a z każdym sezonem zmienia się najwyżej ich fason i kolor. To nie dotyczy jednak dżinsowej kurtki – moda na nią pojawia się i znika jak w kalejdoskopie. W tym sezonie dżinsowe kurtki zdecydowanie wracają do łask!
      Moda na dżinsowe kurtki kojarzona jest przede wszystkim z latami 90-tymi. W tamtym okresie nosili ją początkowo gwiazdy rocka i członkowie młodzieżowych subkultur, ale z biegiem czasu w dżins zaczęli ubierać się wszyscy – starszy, młodzi, prowadzący aktywny tryb życia, pracujący w biurach, urzędach i wykonujący zawody artystyczne. Wreszcie dżinsowe kurtki, ozdobione haftami, cekinami, koralikami nosiły także dzieci.
      Przez lata zmieniał się fason kurtek – początkowo były to kurtki proste, jednakowe dla kobiet i mężczyzn, z biegiem czasu kobieca kurtka zaczęła nabierać kobiecych kształtów – dopasowana w talii, przypominała niekiedy żakiet i nadawała się nawet jako dodatek do eleganckich strojów.
      Dziś projektanci mody znowu wracają do tradycyjnego kroju – Christophe Decarnin, Gucci i Givenchy prezentują w swoich kolekcjach najnowsze modele, nawiązujące do tradycyjnych, rockowych kurtek z minionej dekady. Również w polskich sklepach, takich marek jak Lee czy Wrangler możemy nabyć dżinsową kurtkę, idealną na chłodniejsze, letnie wieczory. W poszukiwaniu dżinsowej kurteczki możemy także poszperać w second handach, czy… własnych szafach! Nie bójmy się założyć starej kurtki sprzed lat – im bardziej znoszona, tym bardziej trendy!
      A do czego nosić taka kurteczkę? Do wszystkiego – możemy założyć ją do szortów w każdym kolorze, do letniej, zwiewnej sukienki w kwiaty, do krótkiej spódniczki czy lnianych spodni. Unikajmy jednak połączenia jej z dżinsowymi spodniami – taka kombinacja uważana jest za szczyt bezguścia i złego smaku.