Moda na kapelusze znowu wraca

Kapelusze były modne w latach 20-tych – nasze prababki nosiły je na co dzień. Wtedy niestosownym było pojawianie się gdziekolwiek bez tego nakrycia głowy, a kapelusz był nie tylko ozdobą, ale obowiązkowym dodatkiem.
Z czasem coraz mniej kobiet nosiło te nakrycia głowy, a w ostatnich latach nosiły je tylko starsze panie oraz aktorki podczas teatralnych przedstawień.

Dziś moda na kapelusze znowu wraca – nikogo już nie dziwi młoda dziewczyna, która idzie po ulicy w jaskrawym kapeluszu z szerokim rondem lub w kaszkiecie, niezależnie od tego, jaka jest pora roku. W kapeluszach pojawiają się nawet gwiazdy muzyki i filmu na różnych galach, pokazach, bankietach. Popularność zyskały różne modele kapeluszy:
Fedora – kapelusz z wąskim rondem, z wgłębieniem wzdłuż denka, powstały na początku XX wieku. To dokładnie taki sam model, z jakiego znany był Michael Jackson, który nie pojawiał się na koncertach bez swojego nieodzownego, czarnego kapelusza.
Panama – tradycyjny kapelusz, pochodzący z Ekwadoru, wykonywany tam z liści palmy. Panama najczęściej jest biała lub jasnobrązowa, przepasana czarną wstążką tuż powyżej ronda.
Kaszkiet – to właściwie coś między kapeluszem a czapką – ma daszek z przodu i okrągłe denko. Na początku nosili go tylko mężczyźni, teraz jest równie popularny wśród kobiet
Kapelusz z szerokim rondem, podobnym do tego, które spotykamy w sombrero. Te kapelusze różnią się jednak od meksykańskich nakryć głowy tym, że rondo jest miękkie, a sam kapelusz nie zawsze jest wykonany ze słomy – może być także z innego materiału, w różnych kolorach.
Kupując kapelusz trzeba pamiętać, że musi on dobrze pasować do kształtu naszej głowy i twarzy. Nie może być zbyt głęboki, bo opadałby na czoło i oczy. Trzeba także pamiętać, że kapelusz optycznie powiększa głowę, więc kupując go, najlepiej jest obejrzeć w lustrze całą sylwetkę, by mieć pewność, że nie wygląda się nienaturalnie czy wręcz komicznie.