Jak ożywić „małą czarną”

czarna sukienka „Mała czarna”, czyli prosta, czarna sukienka do kolan, to pewnego rodzaju modowy fenomen – nie dość, że nie wyszła z mody właściwie od kiedy się w niej pojawiła, czyli od początku XX wieku, to jeszcze pasuje właściwie na wszystkie okazje, na które musimy ubrać się elegancko i z klasą.
Dlatego właśnie większość kobiet ma w swojej szafie nie jedną, ale kilka podobnych sukienek, które, w zależności od okazji, możemy nosić na różne sposoby, ożywiając ją rozmaitymi dodatkami. Najważniejsze z nich to:
      buty – do eleganckiej sukienki pasują oczywiście tylko eleganckie buty na obcasie, ale czy koniecznie muszą być czarne? W czarnej sukience i czarnych szpilkach wyglądać będziemy nieco przygnębiająco, dlatego lepiej wybrać buty w innym kolorze – do „małej czarnej” pasuje każdy kolor butów, więc wystarczy wybrać taki, który akurat lubisz!
      torebka – na wielkie wyjście powinna być oczywiście mała, zgrabna torebka koktajlowa, ale tu także możesz eksperymentować z kolorami. Jedni mówią, że powinna być w tym samym kolorze, co buty, inni, że nie musi, ale jedno jest pewne – jedynym kolorem, którego zdecydowanie powinnaś unikać, jest czerń.
      biżuteria – „małą czarną” najlepiej jest ożywić kolorową biżuterią. Jeśli twoja sukienka jest skromna, możesz śmiało założyć do niej duży naszyjnik, kolię, korale, które przyciągną wzrok i będą widoczne z daleka. Poza naszyjnikiem, możesz zaryzykować z bransoletkami i kolczykami w różnych kolorach i wzorach.
      pozostałe dodatki – w zależności od okazji, do „małej czarnej” możesz założyć pasek w żywym kolorze (choć raczej nie na wielkie wyjście), szal czy chustę na ramiona (zakłada się je głównie na bale), albo żakiet (wtedy, gdy musisz wyglądać elegancko, ale skromnie). Tu także wskazana pełna dowolność, jeśli chodzi o kolory, wzory, fasony.
      Ozdabiając naszą „małą czarną” rozmaitymi dodatkami musimy pamiętać o jednej podstawowej zasadzie – żeby nie przesadzić. Jeśli zakładamy żakiet, to już nie szal i naszyjnik, jeśli decydujemy się na ogromne kolczyki, zrezygnujmy z dużych bransoletek itd. W końcu to, co liczy się najbardziej, gdy zakładamy „małą czarną” to szyk i elegancja.